Mała fotorelacja z urlopu, z miejsca które kocham od dziecka i tam odpoczywam 🥰
Na wstępie przywitały mnie kwitnące kwiaty, które od razu polepszyły mój nastrój:
Ulubione miejsce widokowe do oglądania zachodu słońca:
Drzwi do starej szopy - stolarni - bardzo podoba mi się ten odcień niebieskiego:
Domek późną wieczorową porą:
Mamy taki stary kamień do ostrzenia:
I był oczywiście chillout na hamaku 😁
A teraz mała ciekawostka. Jestem w posiadaniu ręcznie robionych kartek mojej babci, które dostawała od swojego wielbiciela, gdy po wojnie mieszkała trochę we Wrocławiu. Później wróciła na wieś opiekować się swym ojcem, a moim pradziadkiem, wyszła za dziadka, ale kartki się zachowały. Wtedy był deficyt wszystkiego i wielbiciel sam musiał kartki tworzyć - rysować i wymyślać wierszyki, ale miał talent. Zwróćcie uwagę na treść, bo jest zabawna:
Jestem pod wrażeniem talentu tego pana!
Niedawno upiekłam ciasto na kefirze z jagodami:
I niebawem pokażę co nowego tworzę, tymczasem bądźcie zdrowi i życzę miłej reszty wakacji 🙂. Ja jestem w trakcie rehabilitacji, ale jestem bardzo zadowolona, bo już odczułam dużą ulgę, a 2 tygodnie jeszcze przede mną 🙂🙂🙂. Jest lepiej ❤️.
Serdecznie pozdrawiam 🌸
Margotka.



















Bardzo piękna i pełna ciepła fotorelacja ❤️ A historia tych ręcznie robionych kartek od babci jest naprawdę wyjątkowa – aż chce się wrócić do tamtych czasów i poczytać więcej tych zabawnych wierszyków 😊 Wspaniale, że zachowały się takie pamiątki rodzinne. Cieszę się też, że rehabilitacja przynosi już ulgę – życzę dużo zdrowia, siły i dalszej poprawy! 🌸❤️ Korzystaj z ukochanego miejsca i pięknej reszty wakacji 🥰
OdpowiedzUsuńDziękuję za piękny komentarz ❤️. Pozdrawiam serdecznie!
UsuńNajbardziej urzekło mnie to, że taki domek po babci ma klimat, którego nie da się odtworzyć żadnym nowoczesnym apartamentem. Stare przedmioty, drobne niedoskonałości i wspomnienia sprawiają, że człowiek czuje się tam trochę jak u siebie, nawet jeśli przyjeżdża tylko na kilka dni. To chyba właśnie takie miejsca zostają w pamięci najdłużej.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak jest 🙂. Witam nowego Obserwatora 😀😍
UsuńŚlicznie spędzony czas, kwiaty, piekna okolica i cóż więcej trzeba, taki kamień do ostrzenia pamiętam a domek urokliwy, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńPiękny , sentymentalny urlop. Nie dziwię się , że kartki od wielbiciela babcia zachowała. Są wyjątkowe. Miłego wypoczynku , pozdrawiam serdecznie 🌷🌷
OdpowiedzUsuńSuper, że dzięki rehabilitacji udało Cię się odczuć ulgę!
OdpowiedzUsuńŚwietne są takie klimaty, jakie prezentujesz na zdjęciach z wakacji w domku po babci.
OdpowiedzUsuńLubię oglądać cudze prace i obrazki, podziwiać kreatywność.
Ciasto z jagodami wygląda smakowicie.
To wspaniale, że rehabilitacja działa i idzie ku dobremu.
Pozdrawiam
Karteczki z 47 roku niesamowite, i jak dobrze zachowane, fantastyczne pamiatki :)
OdpowiedzUsuńTakie ognisko na "działce" jest najlepsze.
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam za komentarze! ❤️❤️❤️
OdpowiedzUsuńDomek pełen uroku. Ciasto wygląda bardzo apetycznie, a karteczki dla Twojej babci prześliczne. Serdecznie pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńFantastyczna historia z tymi kartkami, rzeczywiście wielbiciel był bardzo utalentowany :).
OdpowiedzUsuńPiękne masz miejsce, związane ze wspomnieniami... Dom mojej babci też jeszcze stoi, ale niestety mieszkają tam już obcy ludzie. A wakacje tam były najpiękniejsze :).
My tego domu nie sprzedaliśmy i na razie nie planujemy, dlatego mamy miejsce gdzie możemy spędzać wakacje, tak jak to było za dziecka. Wszyscy mamy ogromny sentyment i lubimy tam wracać bo działo się tam wiele dobrego, i nadal dzieje ❤️❤️❤️. Kochamy to miejsce!
UsuńBeautiful photos! I love the cards from 1947! Warm greetings from Montreal, Canada.
OdpowiedzUsuń