Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zero waste. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zero waste. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 stycznia 2020

Okrągły dywanik - recykling


Cześć! Ponieważ nazbierało mi się znów trochę niepotrzebnych materiałów zrobiłam nowy recyklingowy dywanik. Ten ma średnicę 85 cm.

Ale to do czego chciałam Was dziś zachęcić to domowe polskie pesto, którego używam zamiast masła do smarowania pieczywa. Dlaczego "polskie"? Bo zamiast bardzo drogich orzeszków pinii używamy naszych rodzimych ziaren, i mogą to być zamiennie: ziarno słonecznika, pestki dyni, orzeszki ziemne, laskowe lub włoskie. Jak je robię?

Mielę w młynku do kawy któreś z ziaren (około 2/3 szklanki), dodaję ząbek czosnku (jeśli  bierzemy kanapki do pracy to nie musimy go dodawać), sól, pieprz, kurkumę, zioła (zazwyczaj dodaję suszone, bo nie zawsze mam świeże) takie jak: bazylia, majeranek, tymianek, czosnek niedźwiedzi. Możecie dodawać wszystko co lubicie. I dodaję (zazwyczaj) oliwę z oliwek, ale może to być inny dobry olej tłoczony na zimno (lniany, z orzechów włoskich, z rokitnika, z dzikiej róży, migdałowy) - do uzyskania konsystencji smarowidła.

Tak wygląda moje pesto:


Przekładam do słoiczka, zakręcam i przechowuję w lodówce.


Dlaczego polecam je zamiast masła? Bo jest bardzo bogate w witaminy, mikro i makroelementy, ma zdrowe roślinne tłuszcze, dużą ilość omega-3. Jak wiecie tłuszcze zwierzęce nawet jeśli jest to tylko masło są gorsze dla organizmu od naturalnych tłuszczów roślinnych. Tłuszcze roślinne nie powodują miażdżycy, a np. pestki dyni są bardzo zdrowe dla kobiet bo mają bardzo dużo cynku.

Takie pesto jest też fajne zamiast sosu do spaghetti.



A ponieważ zostało mi trochę zmielonych orzechów włoskich, dodałam jajko, trochę cukru pudru, mąki żytniej razowej i zrobiłam orzechowe ciasteczka:




Ponieważ czytam teraz książkę pt. "Ja Budda" Jose Freches'a, dziś cytat z tej książki:

"Zwycięstwo rodzi nienawiść, pokonany żyje w zgryzocie.
Uciszony i w szczęściu żyje ten,
kto wyrzekł się zwycięstwa i klęski".
(Budda)

Udanego nadchodzącego weekendu!!!
Margotka.



wtorek, 16 lipca 2019

Narzuta/pled na łóżko


Hej! Tak samo jak moje okrągłe recyklingowe dywaniki zrobiłam pled na łóżko. Tym razem jest to duży prostokąt ze starych niepotrzebnych ubrań o wymiarach 155/235 cm. Paski ubrań obdziergiwałam kremową włóczką akrylową. 
Tu w trakcie pracy mały kawałek:


I dzisiejszy cytat:


Miłego dnia! Margotka.



wtorek, 2 lipca 2019

Niebieski dywanik


Hej! Powstał kolejny okrągły dywanik - tym razem użyłam niebieskiej palety barw :) Jego średnica to 95 cm. Nie wiem jak znosicie te upały, ale ja dość fatalnie. No ale cóż, nie chcę narzekać, trzeba żyć. Trochę pomaga mi picie zielonej herbaty z anyżem - bo wychładza. W ogóle zieloną herbatę warto pić:

I dzisiejsza złota myśl:


No to chyba na tyle :) 
Pozdrawiam!!!
M.



wtorek, 18 czerwca 2019

Dywanik biało-szaro-czarny


Cześć!!! Kolejny recyklingowy okrągły dywanik w kolorach pasujących do wielu wnętrz powstał na zamówienie. Jego średnica to 95 cm. Teraz robię dywanik w odcieniach niebieskiego i jak zwykle mam wiele ufo-ków do pokończenia :)

Dzisiejszy cytat:


Miłego dnia :)






niedziela, 25 listopada 2018

Recyklingowe legowisko dla psa


Hej! Na facebooku zobaczyłam bardzo fajny filmik jak ze starego swetra w ciągu 30 minut zrobić siedzisko dla pieska. Potrzebny był tylko stary sweter, kulka silikonowa do wypchania, igła i nitka. Zobaczcie sami jakie to proste: TU. Fajny byłby jakiś kolorowy sweter, ale takiego nie miałam. Może kupię jeszcze coś w sh za grosiki :)

Siedzisko powstało z myślą o moim małym piesku Cookie, którą już znacie :)


Miłej niedzieli!






piątek, 7 września 2018

Szaro-pastelowy dywanik recyklingowy


Hej! Nowy dywanik powstawał na zmówienie, lecz osoba która go zamówiła nie daje znaku więc nadal jest dostępny. Jest bawełniany - mięciutki i cieplutki, a jego średnica to 97 cm. W sam raz na zimę np. pod łóżko, aby w nóżki przy wstawaniu było ciepło :) Dziś chciałam też polecić książkę, którą ostatnio przeczytałam" Tatuażysta z Auschwitz". Książka opowiada historię życia Lalego i Gity, którzy po raz pierwszy spotkali się w obozie gdy Lale tatuował Gicie numer, tam pokochali się, przeżyli i po wojnie odnaleźli. Piękna, wzruszająca historia na tle tragicznych, przerażających wydarzeń. To nowość na faktach i dziś cytat z tej książki: "Pamiętaj o drobiazgach, a  wielkie sprawy same się rozwiążą" (Mama Lalego). Polecam!






sobota, 21 lipca 2018

Dywanik w odcieniach brązu


Witajcie :) Nowy recyklingowy dywanik o średnicy 98 cm powstał niedawno na zamówienie. Zrobiony z kolorów brązowych (ciemny, jasny i beżowy) oraz jasnego różu. Dywaniki te wpisują się w ideę zero waste, ponieważ zamiast wyrzucać rzeczy na śmietnik nadajemy im nowe życie. W tych dywanikach podoba mi się to, że nie można zrobić dwóch identycznych i można ciekawie dobierać kolory. Ponieważ dywanik jest okrągły zgłaszam go w lipcowym wyzwaniu Szuflady pt. "Od cyrkla" TUTAJ. Oto banerek: