Cześć ! Dziś mała odskocznia od zabawek, mimo że ciągle je robię. Po świętach Bożego Narodzenia, w zimie, zrobiłam duży bawełniany obrus, jednak użyłam chyba do wzoru zbyt grubych nici bo po wykrochmaleniu obrus mi się za bardzo marszczy. To pierwsze zdjęcie takie robocze zrobiłam komórką bo lepsze zdjęcia miałam zrobić po wykrochmaleniu. Ale to krochmalenie było klapą.. i zdjęć za bardzo nie mam. Obrus zrobił się sztywny i nie da się go ułożyć, dlatego muszę po prostu ten krochmal wypłukać, ale na razie straciłam do niego serce..
Tutaj fotki co się z nim stało:
Jest zbyt sztywny i kompletnie się nie układa. Jeśli przejdzie mi na niego złość to spróbuję wypłukać krochmal (chyba był zbyt gęsty, mogłam go bardziej rozcieńczyć), a jeśli nie to go wypiorę i spruję. Może zrobię z tych nici bieżnik ?? Żałuję, że w ogóle przyszło mi do głowy żeby go krochmalić, nie był idealny, ale przynajmniej jakoś się układał. Robiłam go dość długo i chyba cała praca poszła na marne :(
Dobra, ale dość marudzenia. Zobaczcie jak rośnie mój imbirek:
Już zaczął wypuszczać listeczki :)
Dziś z okazji nadchodzącego Dnia Matki taka mądrość:
Miłego dnia!!!
Margotka.



