niedziela, 12 sierpnia 2018

Miodowy sweterek


Hej! Miodowy prosty sweterek powstał dla mnie. Wykonany został na drutach na okrągło, bezszwowo tylko tym razem bez ażurów. W skład włóczki wchodzi 50 % wełny. Jest wygodny, prosty. Mimo że mam wiele rzeczy pozaczynanych chciałabym zrobić trochę przerwy od dziergania, bo czuję się trochę zmęczona. Tak więc wykorzystam resztę wakacji i tego, że jest ciepło na odpoczynek od mojego hobby, aby potem robić wszystko z większym zapałem :) Bo planów mam jak zwykle sporo :)

Jeśli ktoś chciałby przygarnąć takie szydełkowe serce to zapraszam na mojego nowo powstałego fanpejdża na fejsbuku TUTAJ, bo tam zorganizowałam małe rozdanie :) Zapraszam!


Z pozdrowieniami, Margotka.






sobota, 4 sierpnia 2018

Jedzonko

Hej, dziś będzie kulinarnie. Upiekłam znów chlebek razowy na żytnim zakwasie, pyszny, z tego przepisu: TUTAJ


Chlebek jest z rodzynkami i słonecznikiem. Tu jeszcze przed wyrośnięciem (jak wyrósł nie zrobiłam zdjęcia tylko szybko wkładałam do piekarnika, bo bałam się, że mi opadnie):


Upiekłam też bardzo proste ciasto ze śliwkami, oczywiście nie mam doświadczenia w fotografowaniu jedzenia, jako że nie jest to typowy blog kulinarny, dlatego nie do końca ujęłam na zdjęciach to co trzeba, ale postaram się na przyszłość poprawić. Zrobiłam tylko z góry, a przecież należało jeszcze  w kawałkach lub z boku. Nie widać ciasta, ale było razowe z twarogiem.




Przepis: 2 jajka + 200 g półtłustego twarogu rozgnieść widelcem. Dodać 150 g cukru (ja daję mniej chyba o połowę), 9 łyżek oleju, 450 g mąki (ja daję razową zazwyczaj pszenną lub żytnią, ale można eksperymentować, mieszać), 2,5 łyżeczki ekologicznego proszku do pieczenia. Zagnieść, wyłożyć na blachę, obłożyć owocami jakimi się chce (mi najbardziej smakuje ze śliwkami lub malinami, ale robiłam też z bananami, brzoskwiniami, ucieraną różą).  Można zrobić też kruszonkę, ja nie robię, aby było mniej kaloryczne. Wtedy: 150 g masła, 150 g cukru, 150 g mąki. W zależności od tego jaki macie piekarnik pieczecie około 40 do 60 min.

Ukisiłam też sporo ogórków, ponieważ ogórki kiszone uwielbiamy, zostało już tylko trochę:



Teraz ukisiłam też paprykę, ale nie jest jeszcze gotowa i robi się rejuvelac z kiełków pszenicy :)

Miłego weekendu :)))


piątek, 27 lipca 2018

Wianek


Dzień dobry! Jasno-różowy wianuszek został zrobiony na wymiankę. Jeszcze nie został wysłany i ja też jeszcze nie otrzymałam nic w zamian, ale jak tylko otrzymam to się pochwalę. Bo za chwilę wysyłamy sobie :) Wianek zgłaszam w Wyzwaniu Szuflady: TUTAJ



Chciałam też pokazać co wysyłałam Klaudii z bloga: Szydełkiem wyczarowane, za wygraną Candy. Jakiś czas temu Klaudia wygrała u mnie Candy i w zamian się odwdzięczyła, a później ja wygrałam Candy u Klaudii i też wypadało mi się odwdzięczyć. Więc poleciały takie drobiazgi:


Oraz chciałam też dziś podzielić się przepisem na przepyszne proste ciasto. Kserówkę dostałam od pewnej znajomej bardzo miłej starszej Pani, ciasto robiłam wielokrotnie, bardzo nam wszystkim smakuje więc dzielę się :) Mam nadzieję, że dobrze w miarę widać. Ja daję mniej cukru i rzeczy mniej zdrowe zastępuję bardziej zdrowymi :) Może macie ochotę wypróbować? Można go trochę modyfikować, bazą są tylko jabłka pocięte w kostkę jak na sałatkę jarzynową dlatego smakuje inaczej niż wszelkie ciasta :)



Smacznego !!! Margotka.


sobota, 21 lipca 2018

Dywanik w odcieniach brązu


Witajcie :) Nowy recyklingowy dywanik o średnicy 98 cm powstał niedawno na zamówienie. Zrobiony z kolorów brązowych (ciemny, jasny i beżowy) oraz jasnego różu. Dywaniki te wpisują się w ideę zero waste, ponieważ zamiast wyrzucać rzeczy na śmietnik nadajemy im nowe życie. W tych dywanikach podoba mi się to, że nie można zrobić dwóch identycznych i można ciekawie dobierać kolory. Ponieważ dywanik jest okrągły zgłaszam go w lipcowym wyzwaniu Szuflady pt. "Od cyrkla" TUTAJ. Oto banerek:







sobota, 14 lipca 2018

Bajka

Hej :)
Pamiętacie misia, którego wygrałam w Candy u Moniki z bloga: mikaglo handmade? Misia wygrałam dla mojej Siostrzenicy Lenki pisząc wierszyk o Lence i misiu. Rozwinęłam to dalej i napisałam bajkę o przygodach misia i Lenki :) Wszystkie zdjęcia  tego pięknego misia pochodzą z bloga Moniki (w sumie nawet nie zapytałam czy mogę, ale mam nadzieję, że Monika nie będzie na mnie zła?). A w ogóle to powiem Wam że miś się u Lenki bardzo dobrze zadomowił :)
Jeśli macie chwilę czasu, lubicie czytać - przeczytajcie i napiszcie co sądzicie :) Większość imion została zmieniona :) Zapraszam !






Miś z origami”




"Lenka – mała dziewczynka przed siebie bała się iść,
Oj Lenko nie bój się – nic złego nie stanie Ci się,
bo odważny miś z origami obroni Cię!
Ten mały misio dzielny jest
i kocha Ciebie boś cudowna jest!
Na każdym więc kroku bronić będzie Cię

mała wesołko i psotko !

Lenka dla misia za to swój uśmiech cudny ma
i główkę pełną pomysłów,
tak razem maszerują przez świat,
wesoło im i raźnie,
takie te ich przyjaźnie!"





      Papierowy miś, stworzony przez utalentowane dłonie, pewnego grudniowego, ale słonecznego dnia zamieszkał w domu małej Lenki. Dziewczynka bardzo się z tego powodu ucieszyła - dostała go od swojej cioci. Właściwie miś przybył do Lenki drogą pocztową w dużej ciężkiej paczce, bo ciocia Monika mieszka dość daleko, na drugim końcu Polski, i wysłała go małej Lence - swojej siostrzenicy jako prezent na Święta Bożego Narodzenia. Od samego początku celem cioci było aby miś z origami modułowego wyzwolił w dziewczynce kreatywność, twórczość już od najmłodszych lat, by siostrzenica nauczyła się zmieniać świat na lepszy. Bo gdy dziewczynka go otrzymała miała zaledwie 4 miesiące. Ale od razu jej buzia na widok misia się uśmiechnęła. Miś był intensywnie różowy, cały z papieru, na głowie miał czarny kapelusik, a pod szyją sylwestrową, zabawną muszkę i fikuśny serdaczek. Ponieważ zbudowany był z wielu modułów, był dość ciężki. Gdy tylko miś zamieszkał u małej Lenki od razu zrobiło się weselej w całym domu. Mama Anna nakarmiła go ciasteczkami z papieru, aby zaspokoił głód po długiej podróży, zaproponowała lemoniadę, której misio odmówił, i oddała swoją córkę w jego dobre ręce. Oczywiście mama również czuwała nad nimi obojgiem na każdym kroku i okazywałam im swą troskę. Miś mający wielkie serce od razu pokochał tą małą dziewczynkę i postanowił, że nigdy nie pozwoli jej skrzywdzić, że będzie o nią dbać, pomagać rodzicom w opiece i uprzyjemniać życie całej rodziny, a najbardziej swojej pokochanej od pierwszego wejrzenia malutkiej przyjaciółce. Miś bardzo się starał, aby rozbawić dziewczynkę, aby nie była marudna, a kiedy zaczęły jej rosnąć ząbki stawał na głowie w wymyślaniu nowych figli, by mała tylko była zadowolona. Często obserwował życie całego domu z wysokiej kuchennej lodówki, gdzie lubił sobie siedzieć. Miś wymyślał piękne piosenki, wiersze i opowiadania, aby dziewczynce, która wtedy jeszcze leżała w kołysce się nie nudziło, a gdy spała czuwał nad jej łóżeczkiem, by miała piękne i kolorowe sny. Dziewczynka z misiem już od samego początku swej znajomości porozumiewali się bez słów - tak bardzo się rozumieli i od samego początku tworzyli zgrany team.
 

czwartek, 5 lipca 2018

Kołnierzyk


Cześć :) Ten szydełkowy kołnierzyk kupiłam w second handzie za grosiki, wyprałam go, wybieliłam i wykrochmaliłam. Jakoś szkoda mi się go zrobiło. Doszyłam maleńki biały guziczek w kształcie serduszka. Tak wygląda teraz :) I zastanawiam się czy go kiedykolwiek ubiorę, bo mimo że mi się podoba to nie wiem czy się odważę. Szydełkowe kołnierzyki bardzo mi się podobają u kogoś, ale sama nie mam odwagi ich nosić.  Ale chciałam go ocalić i spróbować swoich sił w przywróceniu do dawnej świetności. Na razie poleży i zobaczymy, jak będę mieć do czego to może jeszcze posłuży?

piątek, 29 czerwca 2018

Nowy dywanik


Hej! Kolejny recyklingowy dywanik powstał jakiś czas temu, nowa kolorystyka, jedyny i niepowtarzalny, "nie do podrobienia" raczej :) Robię też sweterek, kocyk i jak zwykle mam parę pozaczynanych rzeczy :) Ostatnio byłam też na kilkudniowej wycieczce w dość pobliskim Zakopanym, wełna jest, kupiłam trochę fajnych naturalnych rzeczy - dominuje tam właśnie wełna (koce, ubrania), drewno (wszelkiego rodzaju narzędzia kuchenne, pudełka, korale), skóra - dużo rzeczy ze skóry naturalnej,  a ja lubię takie naturalne tworzywa więc dla mnie to był raj. Przeważają elementy ludowe (haft, rzeźba). No i przyroda zachwycająca, inne powietrze dzięki bogatej roślinności. Kilka migawek (niestety zrobionych komórką):


Wcale nie trzeba daleko jechać, aby zmienić klimat i fajnie wypocząć :)
Pozdrowienia :)

czwartek, 21 czerwca 2018

Serce - igielnik


Cześć w pierwszy dzień lata! Ostatnio na szybko powstało takie nieduże, jasno-różowe, proste serduszko, które można wykorzystać np. na igiełki :) Ozdobiłam je skromnie - atłasowym kwiatuszkiem. Serduszko zgłaszam w Wyzwaniu pt. "Serce" TUTAJ.
 I banerek:


Dobrej nocy ! Margotka.